Jedzenie i emocje od zawsze były ze sobą splecione.
Ile razy sięgałaś po ulubioną czekoladę, by poprawić sobie humor po ciężkim dniu? Albo zamawiałaś pizzę na pocieszenie po rozczarowaniu?
Wiele kobiet zastanawia się jednak, gdzie przebiega granica między zachowaniami jedzeniowymi, które są nacechowane emocjonalnie i wpasowują się w ogólnie przyjętą “normę”, a czymś poważniejszym, jak kompulsywne objadanie się.
Kiedyś sama wierzyłam, że jeśli jem pod wpływem emocji, to znaczy, że coś jest ze mną nie tak. Dziś wiem, że to bardziej skomplikowane.
Gdy jedzenie staje się sposobem na emocje
Jedzenie emocjonalne samo w sobie nie jest czymś złym.
Czasem jest to po prostu jedna z metod regulacji nastroju – i dopóki nie staje się dominującą strategią radzenia sobie z emocjami, nie musi być problemem.
Czasami potrzebujemy kawałka ciasta po trudnym dniu albo miski ciepłej zupy, która koi po emocjonalnym zamieszaniu. I to jest w porządku.
Problem pojawia się wtedy, gdy jedzenie staje się właściwie jedynym narzędziem do radzenia sobie z emocjami. Kiedy zamiast przeżywać stres, smutek czy lęk, automatycznie sięgamy po coś do jedzenia.
Głód emocjonalny różni się od fizycznego – pojawia się nagle, jest bardzo konkretny (chęć na coś słodkiego lub tłustego) i nie kończy się naturalnym uczuciem sytości. Głód fizyczny narasta stopniowo i można go zaspokoić wieloma różnymi posiłkami. Po jedzeniu czujemy wtedy komfort, nie poczucie winy.
Zatrzymanie się na chwilę, zadanie sobie pytania: „Czego naprawdę teraz potrzebuję?” – może otworzyć przed Tobą zupełnie nową przestrzeń świadomości.
👉 Sprawdź pakiet 3 szkoleń o tym, jak przestać zajadać emocje.
Gdy jedzenie przestaje być wsparciem
Kiedy emocjonalne jedzenie zaczyna wymykać się spod kontroli i staje się regularnym schematem, możemy mówić o czymś więcej – o kompulsywnym objadaniu się.
To już nie jest spontaniczne sięgnięcie po czekoladkę po ciężkim dniu.
To napady, w trakcie których zjadane są duże ilości jedzenia w krótkim czasie, najczęściej w samotności i w atmosferze utraty kontroli.
Po takich epizodach często pojawia się wstyd, poczucie winy, a także ból fizyczny. Obietnice poprawy, restrykcje, kolejne próby „ogarnięcia się” – i błędne koło zaczyna się na nowo.
W kompulsywnym objadaniu się może chodzić o błędy dietetyczne, które łatwo zlokalizować lub o próbę zagłuszenia bólu, pustki, emocjonalnego chaosu.
Narzędzia do bilansowania posiłków, uporania się z kompulsywnym objadaniem i emocjonalnym jedzeniem znajdziesz w ebooku “Odzyskaj Kontrolę Nad Jedzeniem”.

Choć łatwo wtedy obwiniać siebie, prawda jest taka, że każdy taki epizod niesie w sobie jakąś niezaspokojoną potrzebę – bezpieczeństwa, spokoju, zrozumienia.
Czy masz w sobie ciekawość, by ją dostrzec i odpowiedzieć w zdrowszy sposób?



